środa, 8 sierpnia 2012

NailsOfTheWeek: Essie Chinchilly.

Hej moi drodzy!
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać jak na moich paznokciach sprawuje się lakier z firmy Essie w odcieniu Chinchilly. Jest to przepiękna szarość wymieszana z brudnym beżem. Jak dla mnie cudo, sami zobaczcie:







Konsystencja: bezproblemowa w nakładaniu, mam wrażenie, że jest taka trochę żelkowa
Trwałość: bez odprysków i startych końcówek nawet do 6-7 dni bez żadnego topa
Ilość warstw: obowiązkowo 3 warstwy do pełnego krycia
Pędzelek: średniej wielkości, spłaszczony, dobrze wyprofilowany
Cena: 35 zł

Jak Wam się podoba?

wtorek, 7 sierpnia 2012

Nowości w kosmetyczce (zbiorcze)

Hej :)
Miałam nagrać filmik zakupami, ale padło jednak na posta blogowego, gdyż tak jest szybciej i wygodniej :)

Zakupy z H&M:


Mgiełkowa tunika w wesołym, chabrowym kolorze - 24.90 zł

 
Zwykłe czarne gumki do włosów i wsuwki w tym samym kolorze - obydwa po 6.90 zł

Zakupy z Super-Pharm:


Woda termalna; jak widzicie zrobiłam zapas z myślą o wrześniowym wyjeździe - mała na promocji 15.99 zł, duża, już niestety bez promocji, 49.99 zł


Lakiery:
od lewej Delia Coral - nr 139 i 152 - 5.99zł ; Essie - Chinchilly, Demure Vix, Turquoise&Caicos i top Good to Go - wszystkie po 29.90 zł na promocji.


Żel do mycia twarzy LRP Effaclar kupiony na miejsce Normaderm z Vichy, który jest już na wykończeniu - 45.99 zł


Olejek do opalania z beta-karotenem i wit. E SPF 10, najbardziej lubię tą formę ochrony przed słońcem, gdyż moja skóra lepiej się przez to opala - 17.99 zł
 
Zakupy z Rossmann:


Krem do stóp. Bardzo fajny, o niebo lepszy niż ten z Scholl - 4.99 zł na promocji


Rimmel Stay Matte Foundation kupiony z myślą używania jako krem tonujący w chłodniejsze letnie dni, bo podkład to to z pewnością nie jest ;p - 19.99 zł.

Zakupy z Pull&Bear:


Baaardzo lubię wszelakie koszulki z zespołami, ale jeśli już to zamawiam męskie, a tu niespodzianka, damska AC/DC :) Niestety cena starsznie wysoka, bo 70 albo 80 zł ;/ ale nie żałuję :)

Zakupy z Sephory:


Perfumy, o których pisałam wczoraj także zapraszam niżej :)

Ufff........ No i to już wszystko. Dużo kasy przelałam na te rzeczy, ale naprawdę jestem zadowolona :)

Co Wy dorwałyście w tym miesiącu?

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Nowy zapach.

Hej :)
Dziś chciałam Wam przedstawić mój nowy,ukochany zapach - czyli po prostu Mango Lady Rebel.

Jak dla mnie piękny, najukochańszy idealny. Stosowałam próbkę przez ok. 2 tygodnie i bezpowrotnie się zakochałam.


Nuty zapachowe: mojito, poziomka, ananas, drewna, płatki róży, cukier waniliowy, paczula.
Cena: 109 zł/100 ml - czyli jak najbardziej korzystna w stosunku do pojemności :)

Używacie ich lub używałyście?

niedziela, 29 lipca 2012

Avene Thermal Spring Water - woda termalna.

Witajcie moi drodzy, po kilku tygodniach ciszy, nieobecności, ale zważywszy na to że mam teraz w lipcu przyspieszony kurs wakacyjny z języka angielskiego, to nie mam wystarczającej ilości czasu na życie wirtualne, a w dodatku w tamtym tygodniu przyjechała moja rodzina z Szkocji, no i teraz spędzanie z nimi czasu wypełnia mój grafik :) Jako że mam dzisiaj dzień odpoczynku od wszystkiego, więc piszę dla was, a za chwilę nagram z wyprzedzeniem kilka filmów żebyście mieli co oglądać :)

Teraz przejdźmy do rzeczy...
Jako, że byłam wczoraj w Super-pharm po lekarstwa, skorzystałam również z promocji na wodę termalną z Avene o pojemności 150 ml czyli tej mniejszej bo jeszcze jest większa chyba 300 ml. Cena promocyjna była bardzo okazyjna ;p więc się nie zastanawiałam i za to cudo zapłaciłam 16 zł, gdzie normalnie kosztuje 40 zł ;O



Pierwsze testy wypadły bardzo pozytywnie, z tym że wg mnie lepiej działa przed nałożeniem kremu tzn. spryskuję nią twarz po użyciu toniku i jeszcze na wilgotną twarz nakładam krem.

Claudia ;*

poniedziałek, 16 lipca 2012

Timotei Głęboki Brąz - recenzja szamponu.

hej :)
Dawno mnie nie było, a to ze względu na brak czasu i pomysłu na notki. Dziś przychodzę do Was z recenzją z listy - szamponu do włosów w kolorze brązowym z Timotei.



Opakowanie: przyjemne dla oka z standardowym dozownikiem.
Zapach: ten zapach to po prostu poezja; tak przyjemny i noo nie umiem tego opisać.
Konsystencja: jak w każdym innym drogeryjnym szamponie, wyróżnia się złoto-brązowymi drobinkami :)
Moja opinia: Szampon ogólnie bardzo fajny, dobrze zmywa olejki, dobrze oczyszcza - czyli wszystko co szampon drogeryjny robić powinien. Na pewno do niego wrócę, gdyż jest bardzo dobrym, pięknie pachnącym szamponem, w fajnej cenie.
Cena: ok. 8 zł.

Claudia :)

niedziela, 1 lipca 2012

Szafka łazienkowa :)

Hey, what's up?! :D



Dzisiaj mam dla was dosyć nietypowy post, ponieważ mam wam do pokazania zawartość mojej łazienkowej szafeczki. Ja osobiście lubię takie posty czytać, czy też oglądać filmy także zapraszam.







To co tutaj jest, pokazywałam wam już w moich filmikach :) Chciałam abyście zobaczyli jak moi "podopieczni" mieszkają :P

do usłyszenia/ Claudia

sobota, 30 czerwca 2012

Nowy kolor włosów + farbowanie.

hej :D
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać jak wyglądają moje włosy po ostatnim farbowaniu. W słońcu efekt jest wg fantastyczny, gdyż nigdy(czyli od grudnia 2011) nie udało mi się uzyskać tak intensywnej czerwieni na włosach.


Jak się podoba? :3
Zdjęcia z farbowania dokleję wieczorem, bo jeszcze nie mam ich u siebie na kompie. Także do wieczora moi drodzy !

/Claudia.

czwartek, 28 czerwca 2012

Olejek z Alterry - pierwsze wrażenia.

Hej :)
Dziś przychodzę do was z... no właśnie z czym? bo recenzja to nie jest ;p przychodzę po prostu podzielić się z wami moimi pierwszymi wrażeniami na temat olejku z Alterry.


Jakość jest jaka jest, gdyż robiłam zdjęcie dosłownie przed chwilą, a mamy już po 10 wieczorem.
Więc przejdźmy do tematu :) Olejek kupiłam kilka dni temu w Rossmanie, bo bardzo ciekawiło mnie jego działanie. No i powiem Wam, że ten olejek jak na kilka użyć jest po prostu świetny. Pięknie pachnie, nie tłuści ubrań, łatwo go wymyć z włosów, a włoski są po prostu mięciutkie, odżywione, no i również ten olejek bardzo dobrze zabezpiecza końcówki po myciu. W swoim składzie ma same dobroczynne olejki: migdałowy, z pestek winogron, sezamowy, jojoba oraz wyciąg z papai. Za pojemność 100 ml płacimy ok. 12 zł. Chcę wypróbować także inne wersje tych olejków, bo jestem tym pierwszym po prostu zachwycona ; ) Opakowanie może być lekko problematyczne, z tego względu że jest szklane oraz nie ma pompeczki :( no ale trudno.

pozdrawiam i do usłyszenia/ Claudia

wtorek, 26 czerwca 2012

Pisane w przelocie.

Hej, haj, helloł moi drodzy!
Dzisiaj taki post na szybciutko, ponieważ nie porobiłam dziś żadnych zdjęć, gdyż cały dzień spędziłam po za domem bez dostępu do aparatu. Byłam za to w sklepie fryzjerskim i odwiedziłam Rossmann. W sklepie fryzjerskim nabyłam duże pojemności: wodę 9% o pojemności 900ml i krem koloryzujący 125ml. Zapłaciłam 75 zł, ale było warto gdyż taka pojemność starczy mi na ponad rok, przy comiesięcznym farbowaniu. W Rossmanie nabyłam kolejne produkty do włosów, czyli: słynną maseczkę z granatem i aloesem z Alterry, olejek z papają i migdałem również z Alterry oraz moją ulubioną odżywkę wygładzającą z  olejkiem babassu z Isany, jest to moje drugie opakowanie, ale recenzja wkrótce. No a teraz najlepsza wiadomość..! Dziś wieczorem zamówiłam kolejny, słynny produkt, czyli maskę mleczną z firmy Kallos. Dziś pierwsze testy :)

Dziękuję również Moni i Gosi za wspaniale spędzony dzień :* ^^

do usłyszenia/ Claudia.

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Recenzja: l'Biotica Biovax Serum wzmacniające wit. A+E.

... czyli czas na recenzję olejku z Biovaxu.


Konsystencja: Oleista, niezbyt problematyczna, bardzo dobrze rozprowadza się na włosach.
Zapach: Słodki, nie jest duszący, ale nie umiem do końca określić, co w nim czuję.
Opakowanie: Wygodne, ponieważ posiada pompkę. Dzięki niej produkt nie rozleje nam się i nic się nie zmarnuje.
Wydajność: Według mnie olejek jest bardzo wydajny. Nakładam go po każdym myciu na 1/3 długości włosów. Skupiam się głównie na końcówkach. Wystarcza mi 3 pompki, aby pokryć cały ten obszar.
Cena: 15ml/ 16 zł.

A jeżeli chodzi o samo działanie, to ten olejek świetnie nawilża końcówki, no ale umówmy się, że nie zdziała cudów po 5-6 aplikacjach. Polecam go gorąco :)

To na tyle, pozdrawiam, Claudia.

niedziela, 24 czerwca 2012

Sok aloesowy.

... czyli dzisiaj o tym, co znalazło się ostatnio w mojej kosmetyczce :)
Tak moi kochani, zbierałam się do zakupu tego soku już od jakiegoś czasu. Wczoraj nadeszła wielkopomna chwila i udałam się do apteki po butlę o pojemności 500 ml.

Wygląda to tak ( zdjęcie oczywiście zapożyczone z wyszukiwarki Google, gdyż nie jestem u siebie w domciu ) :


Tego specyfiku użyłam do "stuningowania" mojej maski do włosów suchych i zniszczonych z firmy l'biotica. Wymieszałam to w proporcji 1:1 czyli 2 łyżki soku i 2 łyżki maski. Zrobiłam bełtu bełtu w miseczce i po dokładnym wymieszaniu moim oczom ukazała się lejąca wersja maseczki. Czym prędzej pobiegłam do łazienki i nałożyłam na wilgotne włosy tą papkę. Trochę mi niestety spadło na blat ;( no ale trudno. Włosy z grubą warstwą maski ukryłam pod foliowym czepkiem i ręcznikiem na ok. 45 min. Następnie spłukałam i umyłam włosy szamponem z Timotei do włosów brązowych dwukronie, spłukałam i na 2-3 min nałożyłam odżywkę wygładzającą z olejkiem babassu z Isany. Spłukałam i zostawiłam moje włosy do natralnego wyschnięcia. Efekt? Włosy mięciutkie, sypkie, z ogromnym połyskiem :) Jak na pierwsze wrażenie jestm pozytywnie zachwycona i będę ta kurację regularnie powtarzać.

Pojemność: tak jak wcześniej wspomniałam, posiadam butelkę 500 ml. Dostępne są jeszcze w wersji 1000 ml.
Opakowanie: szklana butelka z metalopodobną nakrętką.
Zapach: Lekko kwaskowaty, mi kojarzy się z jakimś ochydnym syropem na kaszel, a jest do zasługa kwasku cytrynowego w składzie.

Skład(znaleziony na Google):
 

Cena: 500 ml- 35 zł / 1000 ml - 50 zł (oczywiście można znaleźć taniej)

Myślę, że to na tyle. Gdy poużywam go dłużej to na pewno nakręcę film z  recenzją. A teraz 3majcie się cieplutko, bo w końcu za tydzień zaczynają się wakacje !

buziaki ;* / Claudia. 

sobota, 23 czerwca 2012

Ulubione, podstawowe kosmetyki do makijażu

... czyli czym na co dzień się maluję :)
Oczywiście mam w swojej "kosmetyczce" (nie kosmetyczce, a szafie ;P ) dużą ilość kosmetyków, ale na co dzień wybieram bardziej stonowane kolory i wykończenia. Używam cieni, bronzera, różu i tuszu, a od czasu do czasu granatową lub czarną kreskę.
Wszystko prezentuje się tak:



Cienie Inglota, której już znacie. 
Pędzle: QVS (Super-pharm), Sephora nr 40 i 45, Essence kuleczka i ECOTOOLS puchacz do cieni.
Vipera Puder Collage nr 401
Sephora nr 6 coral flush
Sephora Smoothing&Brightening Concealer
oraz Maybelline NY Volum' Express Curved Brush
... i to w zasadzie wszystko, a jeśli robię kreskę to jest to Sephora Long lasting eyeliner nr 12 navy black lub Essence Gel Eyeliner nr 01 Midnight in Paris


A tu jeszcze taka sobie o fotka. Zrobiłam czarną hennę brwi. Widać czy nie widać?  :D



Claudia.



niedziela, 17 czerwca 2012

Znalezione przypadkiem.

... jako, że dzisiaj wybrałam się na zakupy do Tesco, w poszukiwaniu koszuli i stroju kąpielowego, no ale nic z tego nie wyszło :( Na pocieszenie i w sumie przypadkiem znalazłam maskę do włosów firmy Joanna z serii Naturia o zapachu miodu i cytryny. Ja ostatnio mam fazę na wszystko co miodowe i cytrynowe i mleczne ; ) Tak więc maska kosztowała całe 7 zł, czyli kosztowała tyle co nic, za 250 gramów produktu, a prezentuje się tak:



Konsystencja jest dosyć zbita i niezbyt lejąca, co jak najbardziej mi odpowiada :)
Jak potestuję i przekonam się czy warto to oczywiście dam Wam znać, a jeśli któraś z Was ją testowała, to oczywiście niech mi da znać na dole :D

Claudia

piątek, 15 czerwca 2012

Hello, hello, how low...

... jak to śpiewał Kurt Cobain, czyli cała prawda o moim blogu. Zrobiło się na nim strasznie, ale to strasznie szaro, smutno i ponuro. Kochane moje, strasznie Was za to przepraszam ale miałam dużo rzeczy na głowie, czyli poprawianie ocen, zaliczenia, żeby jako takie oceny były na koniec roku, ale o tym w innym poście :) Wracając do tematu, teraz gdy do wakacji zostało nam 2 TYGODNIE, obiecuję poprawę i dodawanie postów ze zdwojoną siłą :D Trochę mojej prywaty oraz więcej i więcej recenzji i kosmetycznych rzeczy. 
A więc... dzisiaj mam dla Was kolejny post włosowy :)


Ostatnimi czasy stała się ze mnie prawdziwa maniaczka włosowa :P A to dlatego, że zauważyłam( znowu:( ) pogorszenie się stanu moich włosów. Odkryłam też kilka nowych zastosowań całkiem zwyczajnych produktów, które każda z nas na 100% ma w swoim domeczku :3 


Czyli ostatnimi czasy odkryłam:

 * jak zbawienny wpływ może mieć na nas czytanie blogów i oglądanie Youtubowiczek
 * jak wspaniale na zniszczone końcówki działa mieszanka oliwy z oliwek i miodu
 * że jogurt naturalny 1% może stać się najlepszym wygładzaczem włosów + jeszcze żółtka :)
 * że regularne stosowanie najróżniejszych maseczek na włosy może je wspaniale nawilżyć
 * że stałam się tak straszną maniaczką włosową, że niektórzy mają już dość( a zwłaszcza mój portfel ;p ) moich wszystkich cudawianek; oni sami również czerpią z tego korzyści :)


Hmm... i to by było chyba na tyle dzisiaj, gdyż mamy już późną godzinkę, a jutro powinien dodać się kolejny filmik ; * 


buziaczki ; * / Claudia

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

OCM - Oil Clensing Method...

... czyli usuwanie makijażu za pomocą olejów. 
Tak, tak, wiem, to może wydawać się dziwne; że może zapychać, zwłaszcza skórę tłustą, czy mieszaną.
Odszukałam proporcje w jakich należy stosować OCM, w zależności od tego jaki mamy typ skóry.
Informacje te nie są moje, pozwoliłam je sobie zapożyczyć z bloga Brunetki .

Czym w ogóle jest OCM?


To metoda oczyszczania buzi za pomocą olejów. Jak wiele z nas wie tłuszcze najlepiej rozpuszczają się w tłuszczach. Dobrze oczywiście rozpuszczają się również w Ludwiku ale to właśnie 'traktowania naszej skóry Ludwikiem' chcemy uniknąć? Co mam na myśli pisząc Ludwik?:) Ludwiki to wszystkie żele myjące które obdzierają naszą skórę z jej ochronnej warstewki i dobrego tuszu. Używanie ich ma tyle samo zalet co wad (choć czasem myślę że wad jest ciut więcej) i czasem dobrze zrobić sobie od nich przerwę:)

Co daje nam OCM i czym przewyższa inne metody oczyszczania?


Po OCM nasza skóra pozostaje silna. Kiedy używamy zwykłego żelu nasza skóra pozbawiana jest ochronnej warstwy. Choć chwilowo jest oczyszczona straciła więcej niż zyskała- teraz musi odbudować swoją tarcze i trudniej jej bronić się przed bakteriami i wpływem środowiska. Musi się uporać z pozostałościami żelu i jest poirytowana;/

Po OCM buzia może nawet nie zorientować się że została porządnie oczyszczona. Czuje się dobrze, zanieczyszczenia z jej powierzchni zostały usunięte bez usuwania jest ochronnej warstwy. Nie musi natychmiast produkować sebum by się ratować.

Czego możemy się spodziewać po zastosowaniu OCM?


  • Wygładzona miękka buzia.
  • Uspokojona czysta skóra.
  • Ładniejszy koloryt.
  • Zwężone pory.
  • Mniejsze wydzielanie sebum i przywrócenie równowagi tłuszczowej.
  • Szybsza regeneracja i szybciej gojące się ranki.
  • Mniejsze zaskórniki (choć to jest kwestia indywidualna- spotkałam się z opiniami w których dziewczyny mówiły o zwiększeniu ilości zaskórników a zmniejszeniu ilość dużych wulkanów- trudno zawyrokować czy były to błędy w wykonaniu czy po prostu OCM nie jest dla nich:)



Ale uwaga- wiele dziewczyn pisze też o nieprzyjemnych efektach:

Kaszce ( prawdopodobnie reakcja na mocne 'przetarcie' buzi za pomocą ściereczki muślinowej lub reakcji alergicznej na np. olej rycynowy ;)

Wysypie pryszczy ( być może wynika to z nieodpowiedniej mieszanki olejów czy alergii na któryś z nich. Może dziać się tak kiedy sięgamy po gotowe mieszanki olejów- oliwki dla dzieci.

Więc bywa różnie. Jednak zadowolonych jest o wiele więcej. Trzeba zawsze uważać i wszystko stosować z umiarem.

Jak to wszystko przygotować?

Aby wykonać OCM musimy przygotować naszą mieszankę olejów.
Powinnyśmy wybrać olej bazowy odpowiedni do naszego typu skóry. Do niego dodajemy olej rycynowy- to on jest naszym olejem oczyszczającym. Następnie możemy dodać oleje które troszkę pomogą naszej skórze. W zależności od typu skóry powinnyśmy trzymać się następujących proporcji:)

cera normalna 20% olejku rycynowego oraz 80 % olejku bazowego 
cera sucha 10% olejku rycynowego i 90 % olejku bazowego 
cera tłusta 30 % oleku rycynowego plus 70% olejku bazowego


Oczywiście nie musimy być dokładne. Ja nigdy nie byłam dokładna i nie miało to znaczenia. Często każdego dnia nasza skóra czuje się troszkę inaczej więc to my powinnyśmy ustalać zasady- nie musicie ściśle trzymać się tych proporcji.

Jeśli macie skórę tłustą możecie po prostu używać ciut więcej oleju rycynowego niż dziewczyny o skórze suchej. To wszystko.

Czy OCM jest możliwe bez oleju rycynowego? Co jeśli źle na niego reagujemy?

Tak takie OCM jest możliwe. Ja często je wykonuje ale to opcja dla wybitnych suchoskórków.


Gdzie przechowywać mieszankę?

Jeśli wybrałyście oleje które były zapakowane w butelkę z ciemnego szkła, są to oleje tracące właściwości pod wpływem światła- najlepiej by w tej buteleczce zostały lub abyście przelały je do opakowania po mydle w płynie i trzymały w szafce:)

Jak zastosować?

OCM to swoisty rytuał więc nie ma co się śpieszyć:)

Nie musimy usuwać makijażu- ja jednak unikam aplikacji olejku rycynowego w okolice oczu więc oczy zmywam oliwą z oliwek:)

  • Lekko moczymy buzię.
  • Nalewamy olej na dłonie, rozgrzewamy go, przenosimy na buzię.
  • Wykonujemy masaż.
  • Moczymy ściereczkę w ciepłej wodzie- uwaga woda nie może być gorąca- gorąca woda nigdy nie służy skórze!
  • Przykładamy ściereczkę do buzi, trzymamy chwilę.
  • Ścieramy olej.

  • Całość powtarzamy jeszcze raz lub dwa.
  • Spłukujemy buzię chłodną wodą.

OCM dla dziewczyn z trądzikiem.



  • Oceń stopień zaawansowania trądziku. Jeśli jest delikatny możesz próbować bez obaw.

  • Jeśli jest silniejszy bądź uważna-jeśli po jednym razie czujesz że coś jest nie tak nie kontynuuj za wszelką cenę. 

  • Jeśli twój trądzik jest bardzo agresywny i masz dużo ranek oraz strupków to ścieranie oleju ściereczką zupełnie odpada!!! Powinnaś unikać dotykania skóry więc po BARDZO DELIKATNYM masażu zmyj olej z pomocą mydła Alep- wybierz 40% mydło. Mydło Alep ma właściwości leczące i może bardzo pomóc:)

  • Wybieraj tylko lekkie oleje.
    Do mieszanki dodaj parę kropel oleju Tamanu- ma on właściwości antyseptycznie, gojące i przeciwbakteryjne.

  • Masz trądzik różowaty? Bądź delikatna dla skóry. Nie ścieraj oleju szmatką ale zmyj szarym mydłem lub mydłem Alep.

  • OCM obniża wchłanianie wszelkich substancji aktywnych w kremach - np. retinów. Warto dobrze zetrzeć olej. 

OCM dla dziewczyn z cerą naczynkową.



  • Nigdy nie używaj gorącej wody i nie przykładaj zbyt ciepłej szmatki do buzi.

  • Jeśli wiesz ze szkodzą Ci peelingi mechaniczne nie trzyj skóry ściereczka- możesz spróbować zmywać olej szarym mydłem lub mydłem Alep 5%.

  • Używaj do mieszanki oleju z kocanki. Przetrzyj buzię hydrolatem kocankowym.

Jak ulepszyć OCM? ;)

Wszystko można ulepszyć – OCM również:)


Zamiast wody używaj ziołowego wywaru do zmywania oleju.

Dwa razy w tygodniu możemy pozwolić sobie na zmywanie oleju wywarem ziołowym dostosowanym do potrzeb naszej skóry. Tym sposobem jeśli mamy np. trądzik możemy umyć buzię w wywarze z lawendy. Efekty będą jeszcze lepsze. 



Zamiast dodawać drogocenne oleje do mieszanki używaj je w czystej postaci przy ostatnim myciu.

Jeśli chcemy dodać do mieszanki np. olej arganowy zdecydowanie będzie jeśli użyjemy do go ostatniego mycia. Nakładamy olej arganowy na buzię, masujemy i lekko ścieramy- pozwalamy by trochę zostało na buzi:)



OCM z miodem? Czemu nie....

Jeśli chcemy dokładniej domyć naszą buzię możemy przy ostatnim myciu połączyć olej z miodem lub użyć samego miodu i wszystko myć bez pomocy szmateczki.


Jakie oleje wybrać?


Czasem najprostsze rozwiązania są najlepsze więc polecam oliwe z oliwek, olej z pestek winogron lub oleje z orzechów:) Ale jeśli chcecie stworzyć idealną mieszankę zerknijcie niżej:)




  • Olej migdałowy
  • Oliva z oliwek
  • Olej z pestek winogron
  • Olej z pestek wiśni
  • Olej z rokitnika
  • Skwalan z oliwy z oliwek
  • Olej avocado
  • Olej z nasion malin
  • Olej z nasion truskawki
  • Olej z ogórecznika lekarskiego
  • Olej arganowy
  • Olej z orzechów laskowych
  • Olej z owoców róży
  • Olej z pestek granatu
  • Olej z pestek moreli
  • Olej ze słodkich migdałów




  • Olej avocado
  • Olej z orzechów laskowych
  • Olej z owoców róży
  • Olej z pestek granatu
  • Olej z pestek moreli
  • Olej ze słodkich migdałów
  • Olej Jojoba
  • Olej ze słodkich migdałów





  • Olej z orzechów włoskich, cedrowych
  • Olej Jojoba
  • Olej lniany
  • Olej sezamowy
  • Olej z orzechów laskowych
  • Olej z pestek brzoskwini
  • Olej z pestek dyni
  • Olej sojowy
  • Olej z konopii
  • Olej ryżowy 





  • Olej Tamanu (jako dodatek)
  • Olej lniany
  • Olej sezamowy
  • Olej z Czarnuszki siewnej
  • Olej z krokosza barwierskiego
  • Olej z krokosza barwierskiego



Naczynkowa

Olej z kocanki


Uff... to chyba wszystko.. nie zapożyczyłam całego materiału, ale jeśli macie ochotę to tutaj jest link do całej notki.

;* /Claudia 

niedziela, 8 kwietnia 2012

Bambino - moja nowa miłość ...

Kurczę, zaczynam szaleć z tymi postami! Niektórzy pewnie będą zadowoleni :)

Dziś wrzucam na tapetę krem ochronny Bambino. Pisałam Wam jakiś czas temu, że nie jestem do niego przekonana, bo nie byłam, ale po tym jak uratował mi twarz po TriAcnealu... pop prostu go teraz kocham i nie zamienię na nic innego :)

Kosztuje praktycznie nic, bo ok. 6 zł za opakowanie 150 ml. Jest niesamowicie wydajny, pięknie pachnie i świetnie nawilża. Przekonałam się również do stosowania go pod makijaż: zostawia leciutki film, ale nie jest to jakaś tłusta powłoka, a dzięki temu mój podkład trzyma się na twarzy cały dzień :)

To tyle w temacie
P.S postaram się już dzisiaj więcej nie pisać ; p

/Claudia

Oleje, olejowanie, odżywianie...

; )
Chciałabym zacząć olejować moje włosy, ale tak naprawdę nie wiem od czego zacząć. Mam już 'upatrzone' 3 olejki, które chciałabym wypróbować, czyli:

Olej arganowy:

30ml - 17 zł

Olej kokosowy:

115 ml - 19 zł z groszami

Olej makadamia:

115 ml - 30 zł

1 i 3 kupię z zróbsobiekrem na pewno, a kokosowy widziałam taniej na helfach. 

Olej Vatika:

Tutaj cena tego olejku wynosi 30 zł za 300 ml, a na ZSK ponad 19 zł jak wyżej napisałam za 115 ml, więc wg mnie się nie opłaca.

Jeśli macie swoje przemyślenia na ten temat to piszcie w komentarzach :)

ZMIENIŁAM USTAWIENIA I TERAZ KAŻDY MOŻE DODAWAĆ KOMENTARZE, BEZ WZGLĘDU NA TO CZY JEST ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM CZY NIE, TAKŻE ZAPRASZAM ; )

My wish list :)

Dzisiaj, z racji tego, że nie jestem u siebie w domu, przedstawię Wam moją 'wish list'.Dziś część "zagraniczna" ;p

Kosmetyki kolorowe:

1. Pierwszym takim produktem byłaby chybaaa paletka Naked 1/ cała 15 cieni z M.A.C.
2. Josie Maran Argan Matchmaker Foundation, czyli podkład naturalny z olejkiem arganowym. Jestem bardzo ciekawa jego formuły, ale cena odstrasza ; p
3. Urban Decay Primer Potion, czyli kultowa baza pod cienie, chociaż na moją z KOBO nie mogę narzekać.
4. Pomadki M.A.C., produkt godny uwagi, ale nie za cenę, która oferowana jest u nas w PL!!! to jest 80 zł! -,- Jeśli będzie okazja to pewnie się skuszę. Jak na razie zostaję przy mojej Airy Fairy z Rimmel :)
5. Revlon Lip Butters ewentualnie te masełka z Loreala ; )

Pielęgnacja:
1. Na pewno produkty LUSH. :) najbardziej interesują mnie szampony w kostkach, szampon BIG i odżywka American Cream. Za dwa miechy postaram się ją ściągnąć z allegro, ale zapłacę na pewno więcej niż kosztuje to w USA czy UK.
2. Produkty Avalon Organics :) szampony i odżywki
3. Batiste czyli suchy szampon :)

Tylko tyle mi się przypomina jak na razie, ale myślę że pragnę wypróbować bardzo dużo rzeczy ; p

dobra, a teraz życzę Wam wesołych i spokojnych świąt i standardowo: wesołego jajka !! ; )

do następnej/ Claudia

piątek, 6 kwietnia 2012

Informacja.

Hejj.
Przepraszam Was strasznie że nie piszę ostatnio na blogu, ale po pierwsze mam strasznie dużo popraw w szkole, przygotowania do egzaminu,po drugie święta. Pomagam,sprzątam,gotuję. No a po trzecie wolę Wam nagrać filmik niż robić zdjęcia, zrzucać je itd. Tak, nie wiem który to już raz, gdy zakładam konto na YouTube, ale teraz mam pewność co do moich filmów i będę je nagrywać bez względu na to czy się przyczepicie czy nie :)
Tutaj macie link do mojego kanału: KLIK.

Mam nadzieję, że filmiki się Wam spodobają, ale uwaga! to że kręcę filmiki, nie znaczy że zaniedbam bloga :)

buziaki ; */ Claudia