sobota, 4 lutego 2012

Mini zakupy z ostatnich dni

Hejj :D
Dzisiaj chciałam wam pokazać kilka kosmetyków, które udało mi się zakupić w okresie ostatnich dwóch tygodni. 


1. Garnier Podstawa Pielęgnacji - Złuszczający Peeling w kremie z ekstraktem z winogron.
Jestem mile zaskoczona tym produktem, ponieważ dobrze oczyszcza pory(zwłaszcza te na nosie), ale dokładną recenzję dostaniecie za jakiś czas :3 A na chwilę obecną to co wyżej napisałam, a także opakowanie jest przyjemne, higieniczne, ale zapach.. piękny :) Mogłabym wąchać bez końca :)

2. Garnier Essentials - Tonik witaminowy.
Kupiłam go z zamysłem używania jako tonik :) Bo Biodermy trochę szkoda, mimo że jest niesamowicie wydajna xD Ale do rzeczy, tonik ma lekki zapach,który kojarzy mi się z kremami Ziaji *-* Ładnie odświeża, ale na recenzję jest dalej za wcześnie.

3. Joanna Naturia - Szampon z brzozą i łopianem do włosów przetłuszczających się.
Nie próbowałam go jeszcze, ale mam nadzieję, że pomoże mi uporać się z nadmiernym przetłuszczaniem się włosów.

4. Syoss - Suchy szampon do włosów przetłuszczających się.
Szczerze? To ta cała idea suchego szamponu na mnie nie działa. Bardzo chciałam, żeby zadziałał, ale widocznie to mentalność firmy Syoss, bo ja nie mogę używać ich produktów.

Używałyście tych produktów?

Claudia.

piątek, 3 lutego 2012

Luźny piątek

Hejj :3
Dzisiaj nie mam jakiejś konkretnej notki dla was, ponieważ od kilku dni lenistwo strasznie mnie ogarnia, ale to nie o tym :)

Mój dzień wyglądał mniej więcej tak:



Świeczka z Biedronki o zapachu cytrusów.


Herbata "London Tea"  przywieziona przez mojego tatę z Londynu :)

A jak wy spędzacie piątkowy wieczór?
Ja was pozdrawiam i życzę udanego weekendu ^^

Siemanko ; *

czwartek, 2 lutego 2012

Poranna pielęgnacja twarzy

Hej ! ^^
Dzisiaj mam dla Was notkę o pielęgnacji mojej twarzy w godzinach porannych, czyli co robię zaraz po przebudzeniu się. I mam także dobrą wiadomość, mianowicie będę starała się dodawać notki systematycznie codziennie lub co drugi dzień. A teraz zapraszam na dzisiejszego posta :3

Oprócz mycia zębów, pierwszym krokiem jest przemycie oczu. Moich oczu nigdy nie przemywam bieżącą wodą, tylko płynem micelarnym. W moim przypadku to Bioderma.


Przemywam nią oczy z nocnego zmęczenia i zanieczyszczenia. Sprawdza się idealnie.

Kolejnym krokiem jest umycie twarzy. Ja aktualnie używam emulsji myjącej do twarzy z firmy Cetaphil i szczoteczki do mycia twarzy. Ten duet sprawdza się bardzo dobrze, chociaż osobom o bardzo wrażliwej cerze nie polecałabym używania szczoteczki, gdyż może podrażniać. Ja mam jedynie lekko zaróżowioną skórę i wszystko po tej szczoteczce jest w porządku.


Następnie powieki i okolice pod oczami nawilżam żelem z świetlikiem i herbatą firmy Floslek. Ładnie nawilża i niweluje wszelkie zaczerwienienia, a trzymany w lodówce przynosi uczucie chłodu.


A na koniec nakładam filtr przeciwsłoneczny, który jest równie ważny latem, jak i zimą. Jest to filtr 30 z Sorai, tyle że przeniosłam go do mniejszego pudełeczka. Sprawdza się idealnie, jako baza pod makijaż.


Claudia xoxo :)

środa, 1 lutego 2012

Bioderma Sebium - Recenzja.

Hejj :3
Dzisiaj chciałam Wam przedstawić recenzję płynu micelarnego z Biodermy z serii dla młodej cery, skłonnej to zmian trądzikowych, a także do cery tłustej.


OPAKOWANIE:
Plastikowe, o pojemności 500 ml. Wyposażone w pompkę ułatwiającą dozowanie ilości produktu, co uważam za duży +.

DZIAŁANIE:
Jak dla mnie ma działanie bardzo dobre, ale można znaleźć coś równie dobrego jak na przykład Vichy Puerte Thermale :)

CENA:
No niestety :( Cena regularna za butlę 500 ml w aptece kosztuje ok. 70 zł, co dla mnie jest po prostu śmieszne. Ja swoją Biodremę kupiłam na promocji za 47 zł, co też jest wysoką ceną, ale w tej cenie normalnie możemy dostać tylko 250 ml.

WYDAJNOŚĆ:
Tutaj cena za produkt się zwraca, ponieważ jest to produkt niesamowicie wydajny. Ja swój używam 2 razy dziennie po 2 pompki, czyli dziennie 4 pompki produktu, a mam tą butelkę już drugi miesiąc i zużycie , jak możecie zobaczyć na zdjęciu, jest no nie wielkie :)

Reasumując, Bioderma jest bardzo dobrym, aptecznym produktem, ale niestety nie wartym swojej ceny. Jeśli będę ją kupować to tylko i wyłącznie na promocji. Jak na razie mam tą butelkę i mój Vichy, ale chce wypróbować coś innego, bo wszyscy dobrze wiemy, że jest wiele innych wspaniałych produktów godnych wypróbowania.

Pozdrawiam Was serdecznie, Claudia :) 

sobota, 28 stycznia 2012

Dzienny makijaż z mocniejszym akcentem

Hejj :)
Dzisiaj mam dla Was, drogie Dziewczyny, makijaż dzienny z czarną kreską. Jest to pierwsza tego typu notka, dlatego potraktujcie to z lekkim przymrużeniem oka xD Zapraszam.

Tutaj wcześniej powinny pojawić się zdjęcia: przed nałożeniem czegokolwiek na powiekę i zdjęcie bazy z KOBO,ale nie mogę tego wrzucić :( przepraszam z góry.  





Najpierw nałożyłam bazę pod cienie, następnie Matt z Inglota,który znacie, nr 352, a później DS również z Inglota o numerku 142.


W załamanie nałożyłam i roztarłam jasny brąz z złotymi drobinkami również z Inglot nr 456.


Wyżej Inglot nr 52.


Również go roztarłam w załamaniu i efekt jest teraz bardziej widoczny.



Pędzelkiem EcoTools nałożyłam złoty cień z palety Sleek Storm na całą powiekę ruchomą, aby nadać jej połysk.




Skośnym, ściętym pędzelkiem do eye linera z essence nałożyłam czarny eye liner :3






Rzęsy wytuszowałam tuszem Astor Big&Beautiul BOOM.
Troszkę mi nie wyszło, za co przepraszam :)



Na linii wodnej użyłam cielistej kredki firmy Basic (dostępna w drogeriach Schlecker, w Rzeszowie koło Praktikera).




Na koniec na usta nałożyłam zmaltretowaną pomadkę z Avon Colortrend (kolekcja zeszłoroczna)






Efekt końcowy widoczny powyżej ; p
Pozdrawiam serdecznie i do następnego :)

Claudia.

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Styczniowe zużycie, czyli projekt denko.

Hej.
Dzisiaj przychodzę do Was z projektem denko. Taki mini, ale zawsze coś :) Zapraszam.


Zużyłam antyperspirant Garnier Invisi Mineral Cool, który pokazywałam Wam już wcześniej, czyli w październiku. Miałam go od połowy października i dopiero teraz się skończył, czyli po ok. 3 miesiącach przy codziennym użytku. polecam go gorąco!



Zastąpiłam mojego Garniera antyperspirantem z Nivea. Jest to Invisible, chroniący białe i czarne ubrania przed plamami w wilekiej butli 250 mililitrowej. Garnier miał 150 mililitrów.

To by było tyle :)

Claudia. xoxoxo

sobota, 21 stycznia 2012

Farmona "Sweet Secrets" - moja nowa "miłość" :)

Hejj ! ; 3
Jako, że ja nie na widzę się smarować po kąpieli wszelkimi specyfikami, ale to się zmieniło kiedy odkryłam te balsamy do ciała. Ja akuratnie posiadam dwa zapachy tych balsamów - Ciemna czekolada i orzech pistacji & Wanilia i indyjskie daktyle. Po nazwach można wiele wywnioskować :) Balsamy przepięknie pachną, a to mnie w nich urzekło. A więc czas na recenzję ; p




Konsystencja:
Jak widać na powyższym zdjęciu(fot.3) produkt z lewej jest masłem, a z prawej kremem. Ja różnicy w konsystencji nie widzę, ponieważ tak samo się rozprowadzają i tak samo się wchłaniają. Ten waniliowy balsam ma w sobie również drobne kawałeczki wanillii.
Nawilżenie:
Obydwa balsamy bardzo dobrze nawilżają. Już po pierwszym użyciu widać wyraźną różnicę w miękkości i gładkości naszej skóry.
Zapach:
Jak wyżej wymieniłam Wam zapachy, to przy rozprowadzaniu na skórze chciałoby się to zjeść :)
Opakowanie:
Poręczne, bo to słoik 225 ml/g każdy, tylko to użytku domowego.
Cena:
11-13 zł.

To by było na tyle, jeśli macie jakieś pytania to piszcie na dole w komentarzach, czy tam na prywatynych wiadomościach. Dla pewności tu jest mail: klaudyna_97@op.pl

Claudia xoxo

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Produkty roku 2011.

Cześć :3
Dawno nie pisałam, ale teraz wpadła chwila czasu i postanowiłam napisać długo wyczekiwaną notkę o moich ulubionych produktach minionego roku. Tak więc zapraszam :)




Po pierwsze, myślę, że zaczniemy od cieni do powiek. Faworytem została firma Inglot. Ja w swojej kolekcji mam 7 cieni, a do pełnej palety brakuje mi już tylko 3. Kilka wpisów temu pokazywałam tą paletkę, ale wzbogaciła się ona ostatnio w dwóch nowych mieszkańców. Ale dla przypomnienia(I rząd, od lewej): 352 MATTE, 393 PEARL, 142 AMC SHINE, 456 DOUBLE SPARKLE, 118 AMC SHINE, (II rząd) 52 AMC i 63 AMC. Następnie puder matujący MaybellineNY Dream Matte Powder, Pasta(maść) cynkowa na wypryski stała się moim numerem 1 w walce z róznymi "najeźdźcami" na naszej twarzy. Dobrze znany Wam Carmex Classic w słoiczku, po 5 miesiącach stosowania, w 7,5g opakowaniu ukazało się denko :) Sephora Smoothing&Brightening Concealer, świetny korektor, ukrywa wszystko, chociaż pewnie nie kupię kolejnego opakowania, bo kosztuje 60 zł z kawałkiem, a czaję się w zamian za to na M.A.C Studio Finish Concealer. Dalej, Lirene City Matt. Rewelacyjny fluid, nie tworzy efektu maski. Och i ach :) Mówiłam już o nim wiele razy, więc bez sensu się powtarzać. Astor Big&Beautyful BOOM. Najlepszy tusz jaki do tej pory miałam, ale    dalej szukam swojego ideału. L'biotica Biovax maseczka do włosów ciemnych. Moje drugie opakowanie, zdecydowanie lepiej sprawdzała się w miesiącach letnich, na razie jej nie używam, ponieważ mam coś innego :) Vichy Puerte Thermale. Prześwietny płyn do demakijażu. Chociaż teraz go zdradziłam,bo używam Biodermy.Testuję ją od niedawna, jest świetna, ale nie mogę jej zaliczyć do ulubieńców roku. Garnier Invisi Mineral Cool. Świetny antyperspirant, polecam każdemu bardzo serdecznie. I już ostatni ulubieniec. Jest to Olejek do mycia ciała z Nivea. Świetny. Wydajny. Starcza mi na 2,5 miesiąca. Teraz wykończyłam go i nie przymierzam się do zakupu czegoś innego, ponieważ mam parę innych żeli do mycia ciała.

To by było na tyle. Myślę, że się podobało. Ja się żegnam  i do usłyszenia w następnej notce.

Claudia.

niedziela, 1 stycznia 2012

LET'S CELEBRATE: Happy New 2012 + Ulubieńcy.

Hello :)
 Witam wszystkich czytelników w nowym, pełnym niespodzianek, roku 2012. Mam nadzieję, że Wasza zabawa Sylwestrowa była udana i w ogóle :) Ja bawiłam się świetnie, ale czas na ulubieńców grudnia 2011.

Ulubieńcy tego miesiąca się znów powtórzyli, ale na dniach zrobię kosmetyczne podsumowanie roku :)
Leczcie kaca, czy co tam było, ja Was pozdrawiam i do usłyszenia/przeczytania wkrótce :D

Claudia.

poniedziałek, 26 grudnia 2011

UPDATE: Pielęgnacja moich włosów.

Siemano :)
 Dzisiaj po dłuższej przerwie mam dla Was reaktywację pielęgnacji moich włosów. Produkty są różnych firm, ale jak najbardziej działają. Polecam i zapraszam na dalszą część posta.



Szampon Garniera już widzieliście, lecz ja miałam przerwę w jego stosowaniu, bo po jakimś okresie jego używania, niemiłosiernie przetłuszczał mi włosy. Odstawiłam go na jakiś czas, a ponowne stosowanie go zaczęłam w tamtym tygodniu. Przez listopad i grudzień, aż do teraz, moje włosy były jakieś dziwne i musiałam je myć codziennie, jeśli chciałam nosić je rozpuszczone. Ten okres mam za sobą i myję włosy co drugi dzień i wszystko jest ok. Za każdym umyciem włosów używam 1 minutowej masko-odżywki z Gliss Kur, która pięknie nawilża i wygładza włosy. Raz w tygodniu stosuję l'biotica Biovax do włosów ciemnych, jest to maska   , którą nakładamy na min. 20 minut. Ja wczoraj zastosowałam taki jakby "kompres", z tym, że trzymałam to 40 minut pod foliowym czepkiem i ręcznikiem. Włosy są odżywione, sypkie i pięknie lśnią. Jak na razie moich "masko-odżywek" nie odstawię, a szampon zmieniam praktycznie co butelkę. To tyle jeśli chodzi o kosmetyki.

Zmieniłam również kolor włosów z brązowego na czerwony :) Farbowałam je farbą firmy Wella w kolorze wiśniowa czerwień. Pudełko wyrzuciłam, więc nie jestem w stanie pokazać Wam jej numeru ;c


pozdrawiam, Claudia :)

sobota, 10 grudnia 2011

Paleta Inglot i cienie w niej ukryte.

Hello! 
Dzisiaj chciałam Wam zaprezentować poją niekompletną jeszcze paletę Inglot. ;]


Tak prezentują się cienie, które jak na razie posiadam:

352 wykończenie matowe - pospolicie nazywany "cielaczkiem"
393 wykończenie perłowe - coś jak połyskująca brzoskwinia
456 wykończenie double sparkle - przypomina mi kawę z mlekiem
52 wykończenie AMC - ciepły brąz z małymi drobinkami złota
63 wykończenie matowe - zwykły czarny matt do robienia kresek

I to są wszystkie cienie, które posiadam z Inglot. Cienie ze Sleek i innych się do nich nie umywają. Inglot ma dobrą pigmentację, nie trzeba się przy nich wysilać by nabrać cień na pędzel. Wkład okrągły kosztuje 10 zł, kwadratowy 12 zł. A za pustą paletę na okrągłe cienie płacimy 18 zł. Ja osobiście mam jeszcze ochotę na 3 cienie. Numerków nie pamiętam, ale w najbliższym czasie paleta wzbogaci się o 3 nowych mieszkańców ;)

pozdrawiam, Claudia.

sobota, 3 grudnia 2011

Hello, December! - Czyli spóźnieni ulubieńcy listopada + kilka wiadomości.

Hej.
Z góry przepraszam wszystkich z moją nieobecność, ale jakoś w ostatnich dniach nie miałam głowy do pisania. Postaram się to nadrobić ;)

ULUBIEŃCY LISTOPADA 2011


Kolorówki jak widzicie nie ma za dużo, większość minionego miesiąca poświęciłam na pielęgnację.

1. Nivea Natural Oli - 1/2 opakowania mi została, jest bardzo wydajny, bo używam co 2 dzień przez 1,5; cena to 14 zł.
2. Clean&Clear żel peelingujący przeciw wągrom - nie działa w ogóle ale wykańczam go, bo bez sensu żeby się zmarnował; cena ok. 15 zł

3. Astor Big&Beautiful BOOM - fajny tusz z mega szczotą, używany codziennie ; ) cena ok 29 zł.

4. Biovax szmapon do włosów suchych i zniszczonych- zapach świetny, pieni się świetnie, dobrze myje włosy, ale niestety nie jest wydajny, mała pojemność i cena bo 24 zł. Nie opłaca się, ale to zależy od naszego portfela :)
5. Bielenda Ekstaza olejek do kąpieli - dostałam w prezencie na urodziny, ma przepiękny, dość intensywny zapach, ale polecam wszystkim :)

To byli moi ulubieńcy, a teraz czas na kilka widomości:

Po pierwsze przygotowuję się do złożenia zamówienia na pędzle Hakuro(www.makeupbox.pl), a konkretnie na pędzle: H79, H51 i H52. Po drugie zamierzam kupić olejek do włosów Vatika(www.helfy.pl), widziałam go już jakiś czas temu u Nissiax83, ale nie potrzebowałam go aż tak bardzo jak teraz, ponieważ moje włosy od jakiegoś czasu strasznie się przetłuszczają, a co za tym idzie muszę je myć codziennie :( Może macie coś dobrego do polecenia na przetłuszczające się włosy. Słyszałam o tej Vatice i mam nadzieję, że będzie mi służyć.

Kończę swoje wywody, żeby nie zanudzać. Wkrótce powinny pojawić się zakupy listopadowo-grudniowe :)

claudiax3333